Ojciec Tadeusza Zawadzkiego prowadząc z synem korespondencję często pisał do niego o patriotycznej postawie, honorze i odpowiedzialności. Cechy te według niego powinny być wyznacznikiem dla młodych ludzi, którzy mają szczęście dorastać w wolnej ojczyźnie. Nie wiedział wtedy jeszcze na jak krótki czas ta wolność została odzyskana i jaką cenę przyjdzie zapłacić młodym ludziom za wcielenie tych zasad w życie.
„Kamienie na szaniec” to nie tylko litery składające się na jeszcze jedną historię opowiedzianą przez autora. To książka w której zamknięto życie chłopców z ich marzeniami i planami przerwanymi przez okrutną rzeczywistość. Życie chłopców, którzy pokazali, że dla ojczyzny gotowi są umrzeć.
Dzisiaj w ustach niektórych słowa „honor i ojczyzna” brzmią patetycznie, a często nawet przez ich nadużywanie tracą na znaczeniu. Wtedy jednak miały olbrzymią wartość. Po ataku Hitlera na Polskę młodzież musiała bardzo szybko dorosnąć. Nawet zwykłe codzienne życie stało się walką o zdobycie pożywienia, uniknięcia łapanek czy wywózki na roboty. Wiele dziewcząt i wielu chłopców do tej trudnej codzienności dołożyło jeszcze walkę z okupantem. To nierówne starcie często przypłacali cierpieniem podczas brutalnych przesłuchań czy za drutami obozów koncentracyjnych. Ginęli od niemieckich kul. Nie każdy jest gotowy na takie poświęcenie. Dlatego czytając „Kamienie na szaniec” pamiętajmy, że nie są to fikcyjni bohaterowie. Jeżeli ktoś ma jeszcze wątpliwości niech pójdzie na Wojskowy Cmentarz Powązkowski. Las brzozowych i kamiennych krzyży uświadomi wszystkim ilu młodych ludzi musiało oddać życie, abyśmy o wojnie mogli czytać w książkach.

Źródło: Kamienie na szaniec streszczenie